wtorek, 8 maja 2018

#19 "Dance, sing, love. Miłosny układ" - Layla Wheldon


"Podobno doceniamy coś, dopiero jak to stracimy. Tak samo jest z ludźmi. Rozumiemy, jak bardzo są dla nas ważni, gdy musimy pozwolić im odejść."


Livia Innocenti jest tancerką i wraz ze swoją grupą taneczną towarzyszyła nie jednemu artyście na scenie. Gdy dowiaduje się, że tym razem mają współpracować z James'em Sheridan'em jako jedyna nie mdleje usłyszawszy samo jego nazwisko.

Jeszcze przed rozpoczęciem wspólnego tourne dziewczyna orientuje się, że piosenkarzowi woda sodowa uderzyła do głowy. Gdy zmusza ją do oprowadzania po Rzymie i pójścia do klubu, Livia już wie, że najbliższe kilka miesięcy będzie torturą.
Jednak, gdy bohaterowie bliżej się poznają, pojawia się między nimi chemia. Czy uczucia też wejdą w grę, czy to jednak tylko pożądanie?


"- Dostane sushi od Kathy - oznajmiłam, a kąciki moich ust uniosły się ku górze, gdy tylko sobie o tym przypomniałam. 
- Co? Jakie znowu sushi? - zapytał zdziwiony, nie mając pojęcia, o czym mówię. 
- Powiedziała mi, że jeśli nie będę się z tobą całowała, to postawi mi duży zestaw sushi. Uwielbiam je. 
- Nie wierzę, kurwa, przegrałem z pieprzoną martwą rybą... - mruknął rozbawiony i pokręcił głową."


Kolejna recenzja książki z Wattpada na moim blogu... Powiem Wam, że chyba zaczynam się przekonywać do tej strony.



Livia Innocenti tańczy od dziecka. Balet, break dance, dancehall, house, swing- nieważny dla niej rodzaj, jej pasja nie ma granic. Wraz z zespołem Black Diamonds towarzyszyła największym gwiazdom muzyki w teledyskach i na scenie, a więc kwestią czasu było jej spotkanie z James'em Sheridan'em...


Na początku nie przepadałam za James'em - strasznie mnie irytował. Zapatrzone w siebie bożyszcze nastolatek, które myśli, że może mieć na zawołanie każdą dziewczynę i każdy będzie na jego skinienie. No po prostu doprowadzał mnie do białej gorączki. Nie widział nic poza czubkiem własnego nosa.
Ale z czasem zaczęłam się do niego przekonywać, gdy jego relacje z Livią zaczęły się poprawiać. Poznajemy go bliżej i dowiadujemy się, że potrafi być też czarujący i zabawny, że jednak w środku jest zwykłym człowiekiem. 


Wraz z dalszą fabułą bohaterowie zbliżają się do ciebie. Od nienawiści, przez przyjaźń, przelotny seks i tak aż do miłości - niestety jednostronnej. 

Wiecie jak to się mówi - między nienawiścią, a miłością jest cienka granica... Tak samo było w przypadku Livii. Ale James bardzo kocha swoją aktualną/byłą dziewczynę, choć nie za dobrze układa im się w związku. Nie zliczy się ile razy już ze sobą zrywali i wracali. 
No więc dziewczyna boryka się ze złamanym sercem, przez cierpienie coraz częściej zaczyna sięgać po alkohol. Postanawia odciąć się od Sheridana, mimo że bardzo za nim tęskni...


W fabule może i znajdą się lekko oklepane momenty, ale ogólnie książka jest naprawdę dobra. Połączenie scen tanecznych, z zakulisowym życiem gwiazd i rozwijające się uczucie między bohaterami - nie tylko głównymi. Do tego świetnie wykreowane postacie oraz lekki i zrozumiały styl pisania na poziomie zaawansowanego pisarza. 



"Dance, sing, love. Miłosny układ" to książka przede wszystkim o miłości i pasji, a także przyjaźni, zaufaniu i cierpieniu. O stawianiu siebie na pierwszym miejscu, byciu sobą, sile uczuć i zwiedzaniu świata. 

Uczy nas, że warto dawać drugie szanse i nie należy wiecznie rozpamiętywać przeszłości. Że należy mieć nadzieję, bo nigdy nie wiadomo, co przyszykował dla nas los.


"Technicznie rzecz biorąc, nie przyczynił się do złamania mi serca. Niczego mi nigdy nie obiecywał. Sama sobie to uroiłam. Nas. Jednak nie ma żadnych nas."



***
Ta pozycja to kolejny dowód na to, że i na Wattpadzie znajdą się perełki! 
Miłość, pasja i przyjaźń. Czas na "Dance, sing love"!



MOJA OCENA: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐☆☆☆ (7/10)



Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Editio Red!



***
WYDAWCA: Editio Red
SERIA: "Dance, sing, love" #1
GATUNEK: literatura obyczajowa, romans
FRAGMENT: tutaj
ZWIASTUN: tutaj
OPIS: "Livia Innocenti jest zawodową tancerką. Razem z zespołem robi show podczas koncertów i teledysków największych gwiazd muzyki. James Sheridan jest topowym piosenkarzem, bożyszczem fanek i ulubieńcem portali plotkarskich. Spotykają się w Rzymie w czasie wspólnego tournée po Europie. Livia szybko przekonuje się, że woda sodowa uderzyła młodemu celebrycie do głowy. Nikt jej tak nie wkurza na próbach, jak arogancki i egoistyczny James. Na dodatek choreografia przewiduje kilka utworów w ich wykonaniu w duecie. Początkowo nie potrafią się dogadać i nawzajem się ignorują, jednak serca nie da się oszukać, nie na dłuższą metę. Czy będzie to szczęśliwy układ? Jakie role przyjdzie im wspólnie zatańczyć w tej historii?
Podążanie za głosem serca nie zawsze jest takie proste, jak się wydaje, i nie zawsze słuszne. Czasem kierowanie się rozumem jest najlepszą drogą, bo miłość, zamiast uszczęśliwiać, potrafi sprawiać ból. Zatrać się w historii pełnej pasji, pożądania, zwrotów akcji i gorących rytmów."


Vixa

wtorek, 17 kwietnia 2018

#18 "Royals. Kochanka księcia" - Geneva Lee


"Byłam w ruchu, mimo że mój świat odmówił, by dalej istnieć - mimo że wszystko wokół mnie runęło."

Clara Bishop właśnie ukończyła studia na Uniwersytecie Oksfordzkim i otrzymała dyplom. Na przyjęciu z tej okazji poznaje przystojnego mężczyznę. Wydaje się jej, że już go kiedyś widziała. Między nimi do dochodzi do pocałunku, a następnie nieznajomy znika.
Kilka dni po tym wydarzeniu twarz dziewczyny znajduje się na wszystkich brukowcach - w ten sposób dowiaduje się, że jej pan "X" to książę Alexander - następna brytyjskiego tronu.

"Załamana. Wykorzystana. Porzucona."

Szczerze  mówiąc nie wiem, co myśleć o tej książce... Wzbudziła we mnie wiele sprzecznych emocji i w tym momencie jeszcze nie wiem, po której stronie stanąć - z tymi, którym się podobała czy z tymi, którym jednak nie podeszła. Podsumuję tu moje przemyślenia i może wtedy się tego dowiem...

Clara Bishop jest świeżo upieczoną absolwentką Oxfordu. Niebawem ma zacząć pracę w Peters & Clarkwell i nie potrzebuje mężczyzny, który by ją tylko rozpraszał... Wiadomo jak przekorny jest w takich sytuacjach los, prawda? A więc, bohaterka poznaje nieziemsko przystojnego samca, który elektryzuje ją samym spojrzeniem swych pięknych, krystaliczno niebieskich oczu. No i właśnie w tym momencie zaczyna się wielka historia miłosna. Ha! Żart. W tym momencie zaczynają się problemy, rozczarowania, odkrywanie tajemnic i dużo seksu. 

Wszystkie sceny erotyczne są strasznie podobne. Gdy się je czyta ma się wrażenie, że czytało się dokładnie to samo kilka stron wcześniej. Do tego, nasz książę ma potrzebę dominacji - BDSM, te sprawy (oczywiście pierwszym moim skojarzeniem był Grey)... Clara na początku przeciwstawiła się jego zachciankom, ale potem zmieniła zdanie. 
Gdy nasz książę chciał udowodnić swojej księżniczce, że jest piękna i ją trochę podbudować... Wszytko co powiedział znów kręciło się wokół przyjemności cielesnych. Nie było widać w tym żadnych uczuć.
A więc gorące sceny zarabiają ode mnie minusa.

Główni bohaterowie lekko drażnią swoim zachowaniem i decyzjami jakie podejmują. Clara dopiero pod sam koniec pokazała trochę siły i udowodniła, że jednak nie jest przypadkiem beznadziejnym. Tym mnie zaintrygowała. Jestem ciekawa czy w kolejnej części podda się i od razu padnie w ramiona Alexandra czy jednak postawi na siebie i pokaże, że z nią nie ma zabawy w kotka i myszkę.

Co do fabuły... Typowa dla gatunku. Dwójkę bohaterów połączyła nieziemska chemia, pojawia się jednostronna miłość i cierpienie, gdy ukochana osoba nas odrzuca. Ogólnie jest okey, ale nie wiadomo czego się nie spodziewajcie. 
Dodatkowo, czasem jakby strasznie pędziła. Przy poznaniu zaszła między nimi pierwsza interakcja, po kilku dniach ją odnalazł, znowu do czegoś między nimi doszło, nagle dziewczyna poznaje rodzinę królewską (która nawiasem mówiąc za nią nie przepada), wjeżdża z nimi na kilka dni do ich letniej rezydencji... Po prostu za szybko, a więc mini minus. 

Są jednak momenty, które mi się podobały oraz takie, które mnie wciągnęły. I jeszcze ta końcówka! Ona najbardziej zachęciła mnie do poznania dalszych losów Clary i Alexandra. 
Jestem też bardzo ciekawa jak rozwinie się Alexander. Czy będziemy światkami przemiany wewnętrznej bohatera czy jednak do końca pozostanie sobą. 

A więc mimo widocznych minusów, jestem pewna, że sięgnę po "Sekret księcia". Po prostu trzeba przyznać, że książka ma jednak w sobie to coś, co przyciąga czytelnika.


"Poddałam się ciemności, a ból ściągnął mnie na dno. Zaufałam mu, ofiarowałam mu siebie, a on mnie zniszczył. Zgodnie z zapowiedziami."

***
"Kochanka księcia" to typowy guilty pleasure.
Najlepiej nie kierować się żadną opinią, a samemu przeczytać i sprawdzić po której stronie się stanie.


MOJA OCENA: ⭐⭐⭐⭐⭐✰✰✰✰✰ (5/10)


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!



***
WYDAWCA: Wydawnictwo Kobiece
SERIA: "Royals" #1
PREMIERA: 23 luty 2018
FRAGMENT: tutaj
OPIS: "Na przyjęciu z okazji ukończenia studiów na Uniwersytecie Oksfordzkim Clara Bishop spotyka intrygującego mężczyznę o demonicznym spojrzeniu. Chociaż ich znajomość miała skończyć się na jednym pocałunku, to nie może o nim zapomnieć. Mężczyzna wydawał się jej bardzo bliski, jakby skądś go znała. Kiedy do drzwi Clary pukają paparazzi, okazuje się, że tajemniczym przystojniakiem był książę Alexander.
Prawowity następca tronu to niebezpieczny bad boy, który słynie z tego, że zawsze dostaje to, czego pragnie. Jego najnowszym kaprysem staje się Clara. Alexander proponuje jej układ, w którym dziewczyna zostanie jego sekretną kochanką.
Czy zdołają utrzymać swój związek w tajemnicy? Czy niebezpieczny książę poczuje do Clary coś więcej?"


VIXA

wtorek, 10 kwietnia 2018

#17 "Begin again" - Mona Kasten



"Nie jesteś zepsuty, Kaden, jesteś może trochę poturbowany. Ale nie na tyle, żeby nie dało się tego naprawić."


Allie wyrwała się z rodzinnego miasta i na studia wyjechała do Woodshill. Po kilkudniowym poszukiwaniu mieszkania, trafia pod drzwi najprzystojniejszego i najnieznośniejszego chłopaka, jakiego w życiu spotkała - Kadena White'a. 

Mimo niezbyt dobrego początku znajomości i ustaleniu kilku zasad obowiązujących w tym mieszkaniu, zapada decyzja o prowadzeniu się dziewczyny.
Kaden wydaje się być dupkiem i wiecznym zrzędą, ale z każdym dniem bohaterowie coraz lepiej się poznają i pojawia się między nimi chemia. 


"Po pierwsze: nie zawracasz mi głowy swoimi sprawami. 
Po drugie: trzymasz buzię na kłódkę, kiedy sobie kogoś tu sprowadzam. 
Po trzecie: między nami do niczego nie dojdzie. "

"Begin again" jest jedną z lepszych książek o miłości, ale trzeba zaznaczyć, że jest typowa dla gatunku. Czytałam wiele książek new adult i we wszystkich był jakiś schemat. Nie znaczy to jednak, że należy je kompletnie odstawić i ich nie czytać, ponieważ może Was ominąć mnóstwo świetnych miłosnych historii. 

Jeśli komuś przejadło się już czytanie o rodzącym się uczuciem między dwojgiem "poturbowanych" bohaterów , to nie sięgajcie po nią teraz. Poczekajcie, aż Wam to minie, bo mimo wszystko szkoda nie przeczytać tak dobrej książki.

Allie nie wie kim jest. Całe życie była kontrolowana przez matkę, dla której najważniejsze były zawsze pozory. Pilnowała, aby dziewczyna miała idealny kolor włosów, aby ubierała się odpowiednio do okazji, aby robiła to, co dobrze wygląda w oczach innych ludzi. Nigdy nie poczuła smaku wolności. I postanowiła to zmienić. Zostawiła Denver za sobą i zapisała się na uczelnie w Woodshill. 


Kaden to złośliwy, zaborczy dupek. Narzekający i docinający na każdym kroku. Jednakże... jego wnętrze różni się od pozorów, które stwarza. Potrafi być też miły i czuły - jeśli mu się zachce oczywiście. 
Mimo ustalonych przez niego zasad, ciągnie go do Allie. Próbuje uświadomić dziewczynie, że nie jest dla niej, a sam stara się trzymać od niej z dala, co nie wychodzi mu za dobrze.
Jest on dość trudną postacią,  co sprawia, że raz go uwielbiamy, a raz mamy ochotę udusić... A jednak nie dałam rady go znienawidzić. 

Styl pisania Pani Kasten jest prosty, a bohaterowie świetnie wykreowani - nawet ci poboczni. Wszyscy mają w sobie coś takiego, że nie da się ich nie polubić. Jeśli chodzi o fabułę, to już Wam kiedyś wspominałam, że bardzo lubię takie historie. Bohaterowie "ratują" siebie nawzajem, rodzi się miłość, ale i tak spotykają problemy na swojej drodze. Do tego humor, którego na pewno tu nie brakuje. Docinki i żarciki niejednokrotnie poprawią wam nastrój. Ogólnie książka jest lekka i niewymagająca, w sam raz gdy trzeba się trochę wyluzować. 

Nie mogę się już doczekać kolejnych tomów! W "Feel again" nie będzie już ciągnięta historia Allie i Kadena - dzięki ci autorko! - za to bliżej poznamy kogoś z ich otoczenia. Premiera już 20 czerwca!



SERDECZNIE POLECAM!

"Ale niewypowiedziane słowa spływały bezgłośnie z kącików moich oczu, kapały na jego koszulkę, jedna za drugą, aż zrobiła się na niej wielka plama."


***
Historia przyjemna i lekka,  świetne poczucie humoru i genialni bohaterowie... Czego chcieć więcej? Czas na "Begin again"!



MOJA OPINIA: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐✰✰✰ (7/10)



Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Jaguar!



***
WYDAWCA: Wydawnictwo Jaguar 
SERIA: Begin Again #1
PREMIERA: 28 lutego 2018
GATUNEK: new adult
FRAGMENT: tutaj
OPIS: "On ustanawia zasady – a ona łamie każdą po kolei. 
Zacząć od nowa – to największe marzenie Allie Harper, dlatego przyjeżdża na studia do Woodshill. 
I dlatego nie jest zachwycona, gdy musi wynająć mieszkanie razem z zarozumiałym buntownikiem Kadenem. Kaden White jest co prawda bardzo atrakcyjny, ale tak nieznośny, że Allie nie ma najmniejszej ochoty mieszkać z nim pod jednym dachem. Zwłaszcza gdy Kaden przedstawia jej listę zasad obowiązujących w mieszkaniu, z czego najważniejsza brzmi: między nimi nigdy do niczego nie dojdzie. 
Allie jednak szybko dostrzega, że za surową fasadą Kadena kryje się o wiele więcej, niż widać na pierwszy rzut oka. I im lepiej go poznaje, z tym większym trudem ignoruje narastające między nimi napięcie…"


VIXA

środa, 14 marca 2018

#16 "Graffiti Moon" - Cath Crowley


"Jej słowa są obrazami, a ja maluję je na murze w swojej głowie."

Lucy, Jazz i Daisy chcą przeżyć przygodę, więc dosiadają się do stolika, przy którym siedzi trzech chłopaków z ich szkoły. Gdy Ed, Leo i Dylan dowiadują się, że dziewczyny poszukują grafficiarza Shadow'a i jego wspólnika - Poety, postanawiają im pomóc.


"Ściska mi się serce na myśl, że w tak brzydkim miejscu, miejscu pełnym rdzy, potu i stali, może nagle pojawić się coś lśniącego, jak miłość."

"Graffiti moon" jest książką, której wydarzenia są zamknięte w 24 godzinach. Mimo tak okrojonego czasu, fabuła nie leciała jak z bicza strzelił. Nie znajdziemy tu naciągania, aby napisać jak najwięcej stron, ani nudy, której można by się spodziewać w tej sytuacji. 

Powieść Cath Crowley to nadzwyczaj emocjonująca historia o miłości, przyjaźni, a także dorastaniu. O podejmowaniu nie koniecznie dobrych decyzji, mierzeniu się z rzeczywistością i problemami, którym trzeba stanąć naprzeciw. Dostajemy noc pełną emocji i wrażeń. Aaa i fantastycznych bohaterów! Nie dają się przytłoczyć trudnościom - mimo że czasem ma się ochotę odpuścić - i walczą, aby następny dzień był lepszy.

Lucy nie daje stanąć sobie na głowie i potrafi w sztuce dostrzec to, czego inni nie potrafią. Ma artystyczną dusze i niesamowitą wyobraźnie, która bardzo się przydaje przy jej ulubionym zajęciu - dmuchaniu szkła.

Gdy pierwszy raz zobaczyła graffiti Shadow'a, postanowiła odkryć kto nim jest. Nie widziała jednak, że już go zna... i nie ma z nim zbyt dobrych wspomnień. Zaślepiona swoim wyobrażeniem o artyście, nie zauważyła, że dobry materiał na chłopaka znajduje się tuż pod jej nosem.
Ed'a ma niesamowity talent - jego dzieła wyrażają wiele emocji. Niektórzy interpretując je uważają, że są pesymistyczne, inni powiedzą, że napawają ich optymizmem. 
Jego ojciec zniknął jeszcze przed narodzinami. Razem z mamą ledwo wiążą koniec z końcem, a jego szef - i przyjaciel za razem - umarł. Nie może już pracować w sklepie z farbami, nie ma z kim rozmawiać o sztuce ani o idealnych odcieniach kolorów. Jedynie co mu pozostało, to wyrażanie siebie przez swoją sztukę.
Daisy zastanawia się nad jej związkiem z Dylanem. Przestało być tak kolorowo jak kiedyś i dziewczyna powili przestaje widzieć ich razem w przyszłości. On natomiast bardzo ją kocha, lecz okazuje to w zły sposób.
Jazz planuje złożyć papiery do College of Arts na dział aktorski, lecz najpierw musi przeżyć przygodę, która ułatwi jej wykonanie monologu pełnego autentycznych emocji i dostania się do wymarzonej szkoły. 
Leo wyprowadził się od rodziców i zamieszkał z babcią. Gdy myśli o starym domu, pierwsze co przychodzi mu do głowy to dym papierosów i zapach alkoholu. Wyrwał się z tamtej dziury i wyszło mu to na dobre. Zaczął pisać wiersze i chce zrobić w tym kierunku coś więcej.

Zdecydowanie wielkim plusem są też króciutkie rozdziały Poety, gdzie znajdziemy napisane przez niego wiersze. Może nie jest ich wiele, ale jest to bardzo miły dodatek do historii.


POLECAM Z CAŁEGO SERCA!


"- Dlaczego rzuciłeś szkołę? – pyta nagle Lucy. 
- Bałem się, że znów mnie pobijesz."

***
Niesamowicie autentyczna i wciągająca. Pani Crowley odwaliła kawał dobrej roboty!


 MOJA OCENA: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐✰✰✰ (7/10)



Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Jaguar!


***
WYDAWCA: Wydawnictwo Jaguar
PREMIERA: 24 stycznia 2018
GATUNEK: literatura młodzieżowa 
OPIS: "Lucy jest zakochana w tajemniczym malarzu graffiti. Ed myślał, że zakochał się w Lucy, dopóki ta nie złamała mu nosa. Dylan kocha Daisy, ale obrzucanie jej jajami prawdopodobnie nie było najlepszym sposobem, by to okazać. Jazz i Leo powoli zbliżają się do siebie. 
Intensywne i pełne radości 24 godziny z życia czworga nastolatków u progu dorosłości, odkrywania, kim są i kim chcą być."


VIXA

sobota, 10 marca 2018

#15 "Komisarz" - Paulina Świst




"Pochylił głowę i wyszeptał wprost do mojego ucha, tym głębokim, niesamowicie seksownym głosem: 
- Idę pod prysznic. Umyj gary."


Radosław Wyrwa jest policjantem - mistrzem w działaniu pod przykrywką. Wraz z kolegą po fachu zajmują się sprawą młodych dziewczyn sprowadzanych z Ukrainy i umieszczanych w domach publicznych. 
Podejrzanym jest biznesmen - Antoni Kadziewicz. Aby do niego dotrzeć, Radek musi się zbliżyć do jego córki, a co za tym idzie, zmienić się o 180 stopni. Postanowił więc udawać korposzczura - zamożnego dżentelmena, kochającego teatr, gdy naprawdę jest wulgarnym, twardym policjantem, potrafiącym nieźle dokopać. 
Gdy prawda wychodzi na jaw, a zachowanie Zuzy w stosunku do policjanta całkowicie się zmienia, zaczyna zyskać w jego oczach. Wyrwa przestaje w niej widzieć tylko płytką, bogatą laleczkę. 


"- Co to znaczy "kocynder"?  
- Kocydner to śląski wyraz, który oznacza chaos, kompletny rozpierdziel...  
- Nazywasz tak swoją córkę? - Popatrzyła na mnie z oburzeniem. 
- Tak. Pasuje do jej charakteru, a wszyscy myślą, że to coś od kotka." 


Na początek zaznaczę, że jest to moja pierwsza polska książka, którą przeczytałam dla własnej przyjemności, a nie z przymusu (czyt. lektura). Wcześniej za żadną się nie zabrałam, ponieważ strasznie odtrącają mnie polskie imiona. Nie przepadałam też za polskimi filmami, więc z góry założyłam, że nasze książki nie są tak dobre jak te zza granicy. To było głupie z mojej strony. Skończyło się na tym, że przekonałam się i do polskich filmów, i do polskich książek. 

Pewnie każdy z Was - a przynajmniej zdecydowana większość, oglądała "Pitbula".

No więc, "Komisarz" to taki "Pitbul", tylko że na papierze. 
Podchodziłam do tej książki dwa rady. Za pierwszym razem przeczytałam z 20 stron i odłożyłam. To i tak dużo, patrząc na to, jakie miałam uprzedzenia. Postanowiłam jednak dać drugą szansę i zaczęłam jeszcze raz. To była dobra decyzja. "Komisarz" okazał się dobrą książką.

Gdy czytamy opis książki, mamy wrażenie, że Zuzanna będzie taką pustą, głupią laleczką, którą interesuje jedynie ona sama. Całe szczęście, mija się to z prawdą. Gdyby tak było, to za nic nie dałabym rady przeczytać tej pozycji. 

Bohaterka okazuje się być bardzo mądrą, empatyczną osobą, choć lekko naiwną. Jest oczkiem w głowie swojego ojca, który całe życie dbał o jej bezpieczeństwo i szczęście. Niestety, jego "praca" nie polegała tylko na siedzeniu za biurkiem, co im obojgu komplikuje życie.
Gdy Zuza dowiaduje się, że ich związek z Radkiem był fikcyjny, jej zachowanie kompletnie się zmienia. Wcześniej była słodka i niewinna, a nagle pojawia się pazur. Potrafi tak dogryźć Wyrwie, że tego zatyka. 
Cóż... może i wydaje się twardą sztuką na zewnątrz, ale w środku wciąż nie do końca nią jest. 

Co do Radka... Przystojny, umięśniony, inteligentny, odważny - tak jak większość fikcyjnych mężczyzn. Jest to kawał chama, ale nie można powiedzieć, że nie ma serca. Na co dzień to twardy policjant, ale są też momenty, kiedy dostrzegamy jego miękkość. Dzieje się to wtedy, kiedy pojawia się wzmianka o jego dzieciach. Od razu widać, że kocha je najbardziej na świecie i zrobiłby dla nich wszystko. 

Jednak trzeba zaznaczyć, że bohater jest kompletną niemotą w uczuciach. Tyle nakombinował, tyle zepsuł... Zorientował się co czuje dopiero wtedy, gdy mogło być już po ptakach. 

Nie wiem kto wpadł na pomysł, aby reklamować książkę tekstem "Ostry seks. Ostry język. Ostra jazda."... Jest trochę seksu, ale nie ostrego. Ostry język... jeszcze się załapie. Ostra jazda? No tak nie do końca. Mała wtopa!

Styl pisania Pauliny Świst jest lekki i zrozumiały, a bohaterowie całkiem dobrze wykreowani - nikt mnie nie drażnił ani nie doprowadzał do białej gorączki. Fabuła natomiast typowa dla gatunku. No wiecie - policja, prawnicy, mafia, broń, narkotyki, spiski i zasadzki. Aaa i wybuchy! Trzeba przyznać, że w pewnym momencie tak wciąga, że nawet się nie zorientujecie, kiedy będzie koniec. 


SERDECZNIE POLECAM!



"- Jeśli coś nie wyjdzie, to mnie odjebią. Wiesz o tym?
- Wiem. – Zimny nie próbował tego bagatelizować.
Daniel przejechał ręką po twarzy.
- Okej. Mam jeden warunek.
- Jaki?
- Nigdy więcej nie usłyszę od ciebie o ćpaniu ani o udziale w porwaniu twojej dziewczyny.
- Dobra.
- I zaprosisz mnie na urodziny – dodał Daniel.
- Nie przeginaj. – Zimny wybuchnął śmiechem."


***
Wygodne łóżko, mięciutki kocyk, ciepła herbatka i "Komisarz". Let's begin!


MOJA OCENA: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐☆☆☆ (7/10)

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Muza!



***
WYDAWCA: Wydawnictwo Akurat
GATUNEK: kryminał 
FRAGMENT: link
OPIS: "Zuzanna Kadziewicz żyje jak pod kloszem. Kochający ojciec-biznesmen trzyma nad ukochaną jedynaczką parasol finansowy. Zuzanna pracuje jako pedagog z pasji, nie dla chleba. Uwielbia pomagać dzieciom. W jej odrealnionym świecie pewnego dnia pojawia się mężczyzna… 
Radosław jest wykształcony, męski, przystojny, dobrze wychowany, zamożny. Potrafi się znaleźć w teatrze, cierpliwie doradzać w butikach. W dodatku, po pięciu tygodniach znajomości, wyjaśnia się, że jest gentelmanem w łóżku. Prawdziwy ideał. 
Niestety, wyśniony mężczyzna okazuje się policjantem. Komisarz Radosław Wyrwa – fachowiec od działań „pod przykrywką”. Zuzanna to dla niego tylko figurantka, zaledwie narzędzie służące do rozpracowania ciemnych interesów ojca. Antoni Kadziewicz, na pozór szanowany biznesmen, w rzeczywistości zwabia z Ukrainy dziewczyny do domów publicznych. Zadłużony, szantażowany przez ukraińskich mafiosów, nie potrafi wydostać się z matni. 
Szansą może być współpraca z prokuratorem Łukaszem Zimnickim. „Zimny” przedstawia plan. Kadziewicz w obawie przed dożywociem, godzi się zostać „wtyką” i podejmuje grę na dwa fronty…"


VIXA

piątek, 23 lutego 2018

#14 "Bad Boy's Girl" - Blair Holden



"Nienawidziłam cię. Teraz cię kocham."

Tessa trzyma głowę nisko i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Jedyne czego chce, to przetrwać ostatni rok szkoły średniej. Niestety, jej była najlepsza przyjaciółka nie ma zamiaru jej tego ułatwić. Nicole najpierw zerwała z nią znajomość, wybierając popularność, potem zabrała jej chłopaka, w którym kochała się od małego, a następnie za życiowy cel obrała uprzykrzanie dziewczynie życia. 

Dodatkowo, do miasta wraca Cole Stone. W przeszłości Tessa była jego obiektem żartów i miała nadzieję, że ich drogi ponownie się nie zejdą... Ale wiadomo jak działa świat. Niczego nie można być pewnym, a los nie raz może nas zaskoczyć. 


"Kiedy jesteście we dwoje, to prawie pierdzicie tęczą, więc aż prosiliście się o wspólny mianownik."


Gdy na okładce widzę napis "wattpad", to automatycznie się uprzedzam. Należę do tej grupy osób, która nie za bardzo trawi ten portal. Zajrzałam tam może raz czy dwa, ale nie spławił, że zapragnęłam zostać na dłużej. 

"Książki", na które tam natrafiłam były dla mnie za mało... profesjonalne? Największą moją zmorą są banalne dialogi pisane językiem potocznym i używanie skrótów. "Nom", "bd", "cr"... No błagam! To tak bardzo razi w oczy... Nie da się tego czytać!
Ale.. Tak! Jest jakieś ale, a jest nim właśnie "Bad Boy's Girl". Dzięki tej historii zaczynam wierzyć, że na wattpadzie znajdą się też perełki! 

Uwielbiam ten motyw, gdzie jeden bohater ratuje drugiego. Gdzie jeden ma problemy z własną akceptacją, a drugie pokazuje mu, że jest piękny na zewnątrz i w środku. Fakt, początkowe zachowanie wiecznej ofiary lekko drażni (przynajmniej mnie), ale potem jest już lepiej, a my stajemy się światkami wewnętrznej przemiany. 


Tessa jest nieśmiała i nie akceptuje siebie, ale ma ku temu powód. W przeszłości porzuciło ją kilka ważnych dla niej osób. Najlepsza przyjaciółka, chłopak, w którym była zakochana, jej rodzice oraz starszy brat, który kiedyś był jej podporą i obrońcą przed wszelkim złem tego świata. Jak w takiej sytuacji nie pomyśleć, że jest coś z tobą nie tak, skoro twoi najbliżsi cię odpychają? 

Z powodu twojej wagi ludzie w szkole się z ciebie śmiali, stałaś się wyrzutkiem, bo dla innych priorytetem była reputacja. Nie można niestety powiedzieć, że w prawdziwym życiu takie sytuacje nie mają miejsca. Świadomość, że to jest na porządku dziennym i świat właśnie tak działa, sprawia, że tracę wiarę w ludzkość. Ale, ale... Wróćmy do książki.

Po trzech latach odkąd świat bohaterki zaczął się walić i zmienił się w piekło na ziemi, na jej drodze ponownie staje Cole Stone. Kiedyś był jej prześladowcą, a teraz przychodzi z chęcią pojednania i propozycją przyjaźni. 

No proszę Was... Jaka zdrowa na umyśle dziewczyna przyjęłaby z otwartymi ramionami chłopaka (no dobra, trzeba zaznaczyć - bardzo przystojnego), który uprzykrzał jej życie, i przez którego nie raz trafiła do szpitala? Nic więc dziwnego w tym, że najpierw musiał zdobyć jej zaufanie, co nie było łatwe patrząc na zdarzenia sprzed lat, ale jak widać wykonalne. Col sprawia, że Tessa zaczyna wierzyć w siebie i stawia czoła swoim problemom. Z ciepłej kluchy przemienia się w dziewczynę, która nie daje sobie stanąć na głowie i nie boi się już powiedzieć tego, co myśli. 

Styl pisania pani Holden jest "profesjonalny", ale gdzieniegdzie autorka użyła... Hmm... Ja bym to nazwała językiem młodzieży. Czytając czujemy się tak, jakby tą książkę napisał nasz rówieśnik. Dodatkowo, autorka zwraca się czasem do czytelników. Jak dla mnie, to idealne połączenie. 
Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani, a fabuła typowa dla gatunku, ale nieprzejedzona. Należy też wspomnieć o humorze, którego tu jest mnóstwo. To dogryzanie sobie nawzajem, te słowne zaczepki... To właśnie lubię! Każdy powinien mieć taki dystans do siebie, aby móc bez zbędnych konfliktów sobie pożartować. 

Muszę przyznać, że spodziewałam się happy end'u. Na kilka stron przed końcem nastąpił zwrot akcji, który był od razu zapowiedzią kolejnej części. Samo zakończenie natomiast sprawiło, że poczułam niedosyt. Przerwać w takim miejscu... Typowa zbrodnia, która zmusza czytelników do sięgnięcia po kontynuację. 

Na początku myślałam, że historia Tessy i Cole'a będzie zawarta tylko w tych ponad czterystu stronach, a kolejne tomy będą poświęcone komuś z drugiego planu. Cóż.. myliłam się. Mimo, że spodziewałam się czegoś innego, na pewno sięgnę po "Bad Boy's Heart", które zapowiedziane jest u nas na kwiecień! Nie mogę się doczekać!


SERDECZNIE POLECAM!


"Panuje idealna cisza jak w romantycznych powieściach będących moją słabością. To ten rodzaj milczenia, który trwa, dopóki bohater nie pocałuje bohaterki i wszystko nie buchnie magią."



***
Czyta się szybko i lekko, na dodatek wciąga, więc chwila moment i po lekturze. Poczucie humoru, świetni bohaterowie, wiele poruszonych wątków. Wspaniałe combo.
Ta książka na pewno będzie jedną z lepszych młodzieżówek tego roku.



MOJA OCENA: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐☆☆(8/10)

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Jaguar!




***
WYDAWCA: Wydawnictwo Jaguar
PREMIERA: 15 luty 2018
SERIA: Bad Boy's Girl #1
GATUNEK: literatura młodzieżowa
OPIS: "Tessa ma jeden cel - przetrwać ostatnią klasę szkoły średniej. 
W tym celu opracowała plan: trzymać głowę nisko, nie rzucać się w oczy i nikomu nie wchodzić w drogę. A już zwłaszcza Nicole, byłej najlepszej przyjaciółce, obecnie zaś dziewczynie boskiego Jasona i niekwestionowanej królowej wredoty.
Niestety, rzeczywistość ani myśli trzymać się jakiegoś planu...
Do miasta, po kilkuletnim pobycie w szkole wojskowej, wraca Cole Stone. Chłopak, który z czasów przedszkola uprzykrzał Tessie życie i który nie raz i nie dwa posłał ją na ostry dyżur. Facet odpowiedzialny za większość jej upokorzeń. Ktoś, kogo dziewczyna miała nadzieję więcej nie zobaczyć."


VIXA